Wiara wiarą, nowoczesność – też można ją przyjąć, ale najważniejsze, by nikt na ciebie uroku nie rzucił. I trzeba pamiętać, żeby przed wyjściem z domu nogi umyć, bo gdyby się coś złego zdarzyło, odpukać w niemalowane, to nogi trzeba mieć czyste, bo co by ludzie powiedzieli…

Bzdurne przesądy? Niekoniecznie, zwłaszcza gdy spojrzymy na siebie i swoje co rusz wygadywane magiczne zaklęcia, wykonywane tajemne rytuały, mające nas chronić od uroku wszelakiego, nawet od kołtuna. Świetnie podpatrzył to Paweł Sarbinowski, twórca filmu „Urok”, prezentowanego w KDK, w czasie pokazu obrazów z Festiwalu Filmów Optymistycznych Happy End we Wrocławiu. To film, na którym można się pośmiać z naszych zachowań, ale też można spojrzeć z życzliwością na bezradność wobec życiowych przeciwności i sposobów radzenia sobie z nimi. Choćby przy pomocy odczyniania wszelkich uroków… 50 zł za poradę się należy.
 
Ogólnopolski Festiwal Filmów Optymistycznych jest organizowany od 15 lat. W tym roku odbył się we Wrocławiu, w poprzednich latach w Rzeszowie i Częstochowie. W festiwalu udział biorą twórcy filmów fabularnych (pełno- i krótkometrażowych), dokumentalnych, także studenci i twórcy niezależni. Ich dzieła łączy jedno – optymistyczne przesłanie. Filmy nagrodzone i zauważone na ostatnim Happy End mogliśmy zobaczyć 18 marca w Strefie K Konińskiego Domu Kultury.
 
Świetny był film dokumentalny„Bajorko” w reżyserii Romana Wasiluka. Twórca w znakomity sposób podpatrując ptaki i inne leśne zwierzaki, nadał im, w formie komentarza, sporo cech ludzkich. Jedynym mało zrozumiałym był „dziwny” człowiek, często przejeżdżający na skuterze obok leśnego bajorka, przepraszam – ptasiego kąpieliska. Dziwność polegała na tym, że jadąc do lasu wiózł wodę i cukier, a kiedy wracał – śpiewał. Jury Happy End „Bajorku” przyznało nagrodę w kategorii niezależny film dokumentalny.
„Świetne wieści” to krótki film fabularny o człowieku, który stracił umiejętność (możliwość) uśmiechania się. Reżyser Kuba Gryżewski tak jednak akcję poprowadził, że jednak… że kobieta… happy end. Efekt – nagroda w kategorii film fabularny.
Wspomniany „Urok” wprawdzie nie otrzymał żadnej nagrody, ale organizatorzy festiwalu postanowili promować go w formie pokazu specjalnego. Zaś organizatorzy pokazu w KDK zdecydowali o przypomnieniu filmu konińskiego twórcy, Zdzisława Siwika, który za film „Tajne Stowarzyszenie Abstynentów” otrzymał w 2004 roku Nagrodę Jury w kategorii niezależny film dokumentalny. Wszystkie te obrazy miały wspólny mianownik – kończyły się happy endem. Każdy przywoływał uśmiech, życzliwe spojrzenie na słabostki bliźnich, pokazywał uroki życia. Chociaż, jak w filmie „Urok”, jak nie urok to…


 

 
REKLAMA:
Zimna Wojna

Zapowiedzi

Odwiedź również