Stradivarius – to słowo wywołuje dreszcz podniecenia na całym świecie. Stworzone przez słynnego lutnika dzieła, dające nieporównywalne z niczym brzmienie, warte są miliony dolarów. Jest  jedno „ale” – muszą trafić w ręce wytrawnego wirtuoza. Bywają kapryśne i tylko duże umiejętności pozwalają wydobyć pełnię ich możliwości. Janusz Wawrowski to potrafi.

 
Janusz Wawrowski grając na Stradivariusie wystąpi w Koninie z koncertem nadzwyczajnym z okazji 100-lecia Niepodległości RP 30 września (początek koncertu o godz. 16.00, wstęp wolny). W czasie koncertu w kościele pw. św. Wojciecha towarzyszyć mu będzie Warsaw Players W ich wykonaniu usłyszymy kompozycje I.J. Paderewskiego, J.S. Bacha, A. Vivaldiego i E. Griega. Na koncert zaprasza prezydent Konina Józef Nowicki, honorowy patronat sprawuje biskup włocławski Wiesław Alojzy Mering.
 
Janusz Wawrowski pochodzi z Konina, tu zdobywał podstawy muzycznego wykształcenia w Państwowej Szkole Muzycznej. Po nagraniu w 2007 r. wszystkich 24 Kaprysów Niccolò Paganiniego, co pozostaje umiejętnością unikalną w skali światowej, Wolfgang Marschner stwierdził, że jego interpretacje można porównywać z grą „tylko kilku renomowanych europejskich skrzypków”. Swoją opinię wyraziła także wielka Ida Haendel: „…Pan Janusz Wawrowski jest skrzypkiem o wyjątkowej wartości, który zasłużył sobie na wspaniałą karierę na scenie koncertowej”. Zaś Konstanty Andrzej Kulka napisał: „Już sam fakt wykonania wszystkich 24 Kaprysów wzbudza podziw i jest godny uznania. Sposób w jaki Pan Janusz Wawrowski wykonuje owe Kaprysy pozwala spokojnie patrzeć w przyszłość polskiej wiolinistyki”. Anna S. Dębowska w „Gazecie Wyborczej” dodała: „Janusz Wawrowski to najlepszy dziś polski wirtuoz skrzypiec”. Kolejne płyty i koncerty tylko te opinie ugruntowywały. Że przytoczymy choćby fragment recenzji Vereny Großkreutz w „Stuttgarter Zeitung” po koncercie ze Stuttgarter Philharmoniker pod batutą Daniela Raiskina: „Koncert skrzypcowy Henryka Wieniawskiego, ,,Polskiego Paganiniego", w wykonaniu polskiego skrzypka Janusza Wawrowskiego pozostanie niezapomniany”.
 
Nie jest przypadkiem, że w maju 2018 pierwszy w powojennej Polsce Stradivarius trafił w ręce Janusza Wawrowskiego. Mecenas sztuki, który zdecydował się na zakup instrumentu, przekazał go w ręce wirtuoza. Drogocenny instrument jest przechowywany w skarbcu i eksponowany na Zamku Królewskim w Warszawie. Mecenas, pragnący pozostać anonimowy, poprzez zakup i udostępnienie tych wyjątkowych skrzypiec chce uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości.
 
Wawrowski od lat marzył o pojawieniu się w Polsce tej klasy instrumentów lutniczych. Ich brak, jak zauważał, marginalizuje polskich artystów na arenie międzynarodowej. Dzisiaj twierdzi, że „Ten Stradivarius to znacznie więcej niż wspaniałe skrzypce, to ambasador naszej muzyki na świecie. Jego historia i niesamowite brzmienie budzą zainteresowanie natychmiast, kiedy tylko o nim wspomnę i kiedy tylko się pojawia!”
 
Wiele szczegółów dotyczących tych skrzypiec owianych jest tajemnicą. Powstały w 1685 r., w roku narodzin Jana Sebastiana Bacha. W swej budowie wybiegają mocno ponad okres twórczości nazywany Amatiese. Forma instrumentu nawiązuje już do najwspanialszych egzemplarzy Stradivariego z tzw. okresu złotego jego twórczości. Pozostawały przez lata w rękach prywatnych właścicieli. Wykonywano na nich koncert tylko raz w roku. Dzięki temu jest to obecnie jeden z najlepiej zachowanych Stradivariusów na świecie. Dokładnie badania tego 333-letniego instrumentu wykazały, że wszystkie jego elementy są oryginalne. Autentyczność skrzypiec potwierdzają certyfikaty.
 
Koncert na 100-lecie Niepodległości RP
Janusz Wawrowski i Warsaw Pleyers
30 września 2018, godz. 16.00
kościół pw. św. Wojciecha w Koninie
wstęp wolny


foto: Marcin Oliva Soto

REKLAMA:
Kler
Kopciuszek

Relacje

Odwiedź również