,,Zacznij od Bacha” śpiewał Zbigniew Wodecki w piosence ze słowami Janusza Terakowskiego. Jan Sebastian Bach, a dokładniej jego muzyka, zagościły także na koncercie ,,Wiosenne wibracje” w wykonaniu Konińskiego Kameralnego Zespołu Smyczkowego ,,Ad Libitum”.


Koncert w wykonaniu konińskich muzyków, rozpoczął „Podwójny koncert D-moll” Jana Sebastiana.
Johann Sebastian Bach połączył w muzyce przeszłość z przyszłością. Jego wielkość przejawia się w tym, że w jego muzyce łączy się wszystko to, co było przed nim, z tym, co ceniły późniejsze pokolenia. „Cud Bacha nie powtórzył się w żadnej innej sztuce” – stwierdził czołowy hiszpański wiolonczelista, Pablo Casals, który sławił swą grą muzykę Bacha. „Uczynić pozaziemskim to, co przyziemne, a w tym, co zwykłe, odnaleźć pierwiastek boski – oto cały Bach – największy i najczystszy geniusz w całej muzyce”.
Geniusz kompozytora, ale i doskonałe wykonanie jego dzieł, konińska publiczność miała okazję usłyszeć w sobotnie popołudnie, 28 marca, w Konińskim Domu Kultury.

Muzycy z ,,Ad Libitum” grają ze sobą od wielu lat, ale dopiero od dwóch tworzą smyczkowy zespół kameralny. Mecenasem zespołu jest Koniński Dom Kultury. Kierownikiem artystycznym Mirosław Grzanka.
Ad Libitum tworzą:
Krystian Panfil i Mirosław Grzanka - I skrzypce
Paulina Wawrzyniak i Lidia Ryś - II skrzypce
Robert Gaertner - III skrzypce
Anna Maria Kałużna - altówka
Jagoda Niemczynowicz - wiolonczela
Gościnnie podczas sobotniego koncertu wystąpili Elena Krawczyk – mandora, Szymon Wieczorkiewicz – kontrabas, Roman Komicz – gitara akustyczna i Michał Ziobrowski – klawesyn.

Wiosenne muzyczne wibracje nieodmiennie kojarzy się przede wszystkim z Antonio Vivaldim, genialnym włoskim kompozytorem i jego „Czterema porami roku”. Nie zabrakło ich również podczas wiosennego koncertu w KDK.
Jakby na przekór, ale zgodnie ze znaczeniem słów „Ad Libitum”, konińscy kameraliści zaproponowali Vivaldiego Koncert D-dur na dwoje skrzypiec, lutnię i basso continuo.
Warto wspomnieć, że rękopis tego koncertu został niedawno odkryty w Bibliotece Narodowej w Turynie. „Ad Libitum” wykonało go razem z Elaną Krawczyk, grającą na mandorze oraz Romanem Komiczem grającym na gitarze akustycznej.

Muzyczne wibracje kojarzą się także z rozrywką, nie mogło więc zabraknąć Divertimento D-dur KV 136 Wolfganga Amadeusza Mozarta. Pomyślana jako muzyka rozrywkowa (Divertimento w języku włoskim oznacza rozrywkę), jest dziełem szesnastoletniego młodzieńca (1772) i też dziełem jego najlepszego okresu w życiu. W latach 1769–1773 stałym elementem jego biografii i były podróże po Italii, podczas których zdobywał doświadczenie jako twórca operowy. Wówczas napisał pierwszy kwartet smyczkowy i zdążył ukończyć dziesiątki symfonii. Tę różnorodność rodzajów twórczości odnajdujemy też w uroczym Divertimento, utworze pomyślanym jako trzyczęściowy cykl sonatowy: kanon piękna polegający na łączeniu przeciwieństw.

Przeciwieństw owych można było dopatrzeć się podczas występu ,,Ad Libitum” wielu. Wiosenna scenografia koncertu, śpiew ptaków i szum potoku sprawił, że wiele osób, wychodząc z koncertu, nuciło nie tylko Vivaldiego ale i Skaldów i Marka Grechutę.

Nie pozostaje nam zatem nic innego jak życzyć muzykom i państwu wiosny za oknem i w sercach.


foto: Marcin Oliński


foto: Andrzej Moś

REKLAMA:
Kursk

Odwiedź również