Kanwą premierowego przedstawienia Teatru WALIZA był tekst pełen metafor i symboli. Trudny do przełożenia na język teatru zrozumiały dla młodego widza. A jednak zrozumiały był i zasługa w tym młodych aktorów, którzy nadzwyczajnie poradzili sobie z kolejnym scenicznym wyzwaniem. Ich nowy spektakl zatytułowany „Elma – jak zacząć wszystko od nowa” został wystawiony na deskach Konińskiego Domu Kultury 26 maja br.

Główną bohaterkę spektaklu odkrywali widzowie bardzo powoli. Leżąca pod stosem papierów, przygnieciona życiem, niezdolna do wykonania żadnego gestu nie była widzialna na scenie. Pokazywała się jedynie na ekranie. Ciężka głowa Elmy równała się jej ciężkim myślom i emocjom. Ani żywą, ani też martwą bohaterkę zaczęły otaczać kolejne postaci. Na scenę wkroczyło Życie i Śmierć – żadne z nich nie chciało jej wziąć w ramiona. Kiedy tak nad nią i poza nią dyskutowali o niej, pojawił się Los. Postanowił dać jej kolejną szansę. Elma z trudem dźwignęła się na nogi, podejmując wyzwanie. Dobrzy ludzie przynieśli jej jedzenie i ciepłe okrycie, inni mijali ją obojętnie. W każdym razie, wśród jednych i drugich, zazieleniła się Nadzieja. Okulary, które podarował jej Starzec-Zin zmieniły ten świat na dobre. Uradowana Elma zaczęła tańczyć i krzyczeć z radości aż do chwili, kiedy… zdjęła magiczne okulary. Czy to dzięki nim stał się inny? Wymowa tekstu pochodzącego z książki Wojciecha Eichelbergera i Agnieszki Suchowierskiej – „Bajka to życie albo z jakiej jesteś bajki” stała się wyzwaniem dla reżyser Elżbiety Gierasimow-Zakowany, jej aktorów, ale i dla widzów, którzy ze spektaklu wyszli bogatsi o nowe refleksje. Że życie ma sens. Że upadki są tak naprawdę wyzwaniem, początkiem wszystkiego, a nie końcem świata. Że to jak wygląda świat zależy w gruncie rzeczy od tego, w jaki sposób o nim myślimy i jak go postrzegamy. I że to właśnie my budujemy w swojej duszy kolejne scenografie.

Widowisko w skromnej, lecz pomysłowo zrealizowanej warstwie wizualnej (scenografia Katarzyna Mijakowska, Józef Sutyła, kostiumy Teresa Krupa, efekty multimedialne Andrzej Moś), oparte również na ruchu i starannie dobranej muzyce zachwycało prostotą środków wyrazu. W „Elmie” zagraliKinga Jaźwińska (Elma), Weronika Andrzejczak (Życie), Julia Smogór (Śmierć), Weronika Szkudlarek (Los), Alina Kacprzak (Nadzieja), Oliwia Szczepaniak (Narrator), Krystian Maciejewski (Zin), Estera Karpińska (Dobra Kobieta, Straganiarka) znakomicie przygotowani do swoich ról przez instruktor teatralną i reżyser – Elżbietę Gierasimow-Zakowany. Premierę konsultowała merytorycznie Maria Witczak, instruktor teatru klasy „S”, współpracująca od 9 lat również ze Sceną Amatora Teatru „Feniks”.

Spektakl przygotowany przez Teatr WALIZA z Konińskiego Domu Kultury było okazją do pożegnań – z minionym sezonem na amatorskiej scenie teatralnej, z kolegami, których wzywa wielki świat, ale i do podziękowań – wszystkim tym, którzy przyczynili się do jego premiery. Emilka Komar, która przez wiele lat występowała na deskach KDK-u, otrzymała z rąk dyrektor Elżbiety Miętkiewskiej-Markiewicz dyplom, podusię oraz kubek z wizualizacją upamiętniającą tę premierę. Szefowej KDK towarzyszył na scenie zastępca prezydenta Konina Sławomir Lorek. Wszystkim aktorom wręczyli wspólnie życzenia i upominki. Dzieciaki w kostiumach dziękowały również swojemu dobremu duchowi – Elżbiecie Gierasimow-Zakowany, którą obdarowały kwiatami. Dobrych duchów było więcej. Do wydarzenia, nad którym młodzi artyści teatralnej sceny przygotowywali się od wielu miesięcy przyczyniła się także Małgorzata Kazuś, kierownik działu artystycznego w Konińskim Domu Kultury, moderująca tego popołudnia przebieg całego spotkania.

Tych, którzy jeszcze nie widzieli „Elmy” i tych, którzy mają jej niedosyt śpieszymy poinformować, że spektakl zostanie zagrany ponownie podczas inauguracji „Feniksa” 2014/2015 – 30 września br. o 11.00. W tym spotkaniu gośćmi specjalnymi będą również autorzy książki i zaadaptowanej przypowieści – Wojciech Eichelberger i Agnieszka Suchowierska.


Fot. Marcin Oliński
 

REKLAMA:

Zapowiedzi

Partnerzy KDK